Uduchowione meble ateisty...

31 lipca 2015
...

Mówi o sobie per "ateista" a pierwszy jego obiekt nosił tytuł "Korona cierniowa"! Jeżeli Paweł Grunert rzeczywiście odmawia ludziom duszy, to z pewnością widzi ją w przedmiotach i w meblach stworzonych przez niego widzą ją inni...

 

Paweł Grunert do spokojnych duchów nie należy. Zważywszy na tę tzw. kwestię duchową (ów przez niego deklarowany ateizm), będę również przekorny i powiem, że to trochę jakby Pan Bóg pomieszał alchemicznie geny nieco z ks. Zaleskiego i nieco z Andrzeja Mleczki (to trochę wizualne skojarzenie a trochę duchowo-energetyczne!). 

No więc Paweł Gunert robi gdzieś tam na wsi pod Warszawą meble, drzwi, schody, tworzy rzeźby i aranżacje przestrzenne... Sam siebie nie traktuje jako designera, bardziej jak... hobbystę! I nazywa siebie meblofilem, który nie tyle tworzy meble, co je... hoduje.

Jak na ateistę dużo tu mistycznych związków i poetyckich konotacji. Widać w tych meblach formy archetypiczne wyrosłe ze świata natury, z jakiś gąszczy i puszczy. Paweł Grynert ceni sobie też angdotę, żart i często ubiera swoje meble w swoistą teatralność. Poprzez takie zabiegi meble te wprowadzają do wnętrza rzeczywistość rodem z baśni, ballad czy opowieści ludowych, ale też kojarzy się ze światem podobnym do świata Tima Burtona... Projektant zapewne nieźle się bawi i projektując i o tym opowiadając - już sam swój związek z meblarstwem nazywa toksycznym, a wróżąc sobie kolejną inkarnację przewiduje, że powróci w postaci... krzesła!

No i wyobraź sobie to Krzesło/Grunerta w twoim salonie - może to być twój salon w twoim przyszłym życiu! A potem szybko spójrz w lustro, też najlepiej "wyhodowane" przez Grunerta... I kogo widzisz w tym lustrze???...

 

 

>>> PAWEŁ GRUNERT

Komentarze