Polish design czyli No Wódka!

28 stycznia 2015
...

- Chcemy, by Polska przestała kojarzyć się z wódką czy papierosami. Polski design ma dużo więcej do zaoferowania - twierdzą założyciele nowej polskiej galerii w Berlinie „No Wódka” i rzeczywiście prezentują niemieckim klientom zupełnie inną Polskę i dodajmy – naprawdę znakomitą.

 

Galerię i concept store No Wódka w Berlinie stworzyła Aleksandra Kozłowska. Początkowo Berlińczycy byli zaskoczeni tym, że wszystkie rzeczy w sklepie zostały zaprojektowane przez polskich designerów. Okazało się, że chętnych zaczęło przybywać, klienci chętnie zaczęli zaglądać i wracać do sklepu, tym bardziej że to coś zdecydowanie więcej niż sklep. Obok mody, designu, sztuki czy książek, No Wódka organizuje różnego rodzaju eventy, pop-up'y, koncerty, wystawy. Sklep ma też swój wyrazisty charakter, bo Ola Kozłowska precyzyjnie selekcjonuje wszystkie produkty i rzeczy, jakie pojawią się w sklepie, dbając o ich wysoką jakość i oryginalność.

 

 

Na uwagę także zasługuje minimalistyczne wnętrze. Zasadniczo nie ma tutaj półek i gablot, a w zamian wnętrze wypełniły mobilne konstrukcje-rusztowania. W sklepie, jak już wspomnieliśmy, odbywają się różnego rodzaju imprezy, dlatego przestrzeń została podzielona na 2 strefy. Część wejściowa to elementy niższe – kasa, ekspozycja w witrynach, także gabloty – wszystko oczywiście mobilne, czyli można to różnorodnie ustawiać w zależności od potrzeb. To jest ta część przeznaczona na towarzysko-kulturalne wydarzenia. W drugiej części układ rusztowań wypełnia swoją strukturą całe wnętrze. To część zdecydowanie nastawiona na ekspozycję. Autorem projektu wnętrza jest warszawskie studio KONTENT.

No Wódka promuje zupełnie inny obraz Polski i oferuje klientom produkty, jakich nie dostaną w innych sklepach w Berlinie. To jego wartość dodana. I każdego, kto wybiera się do Berlina, a jeszcze tam nie był, zachęcamy do odwiedzin sklepu przy Pappelallee 10 w Berlinie (nowodka.com).

 

 

Komentarze