Hotele dla dzikich zapylaczy

17 maja 2014
...

W Pracowni Jasiewicz powstał projekt, którego głównymi użytkownikami i odbiorcami nie będą ludzie, ale... owady.

 

Z propozycją zaprojektowania HOTELU DLA DZIKICH ZAPYLACZY zwrócili się do Pracowni Jasiewicz przedstawiciele Greenpeace. Projekt jako zagadnienie okazał się bardzo interesujący i nietypowy. Przede wszystkim okazał się projektem badawczym – trzeba było nie tylko odpowiedzieć na potrzebę konsumencką, ale zapoznać się z nowym, nieznanym wcześniej tematem.

 

Metodyczna praca rozpoczęła się od poszerzania wiedzy o dzikich zapylaczach i spotkań z entomologami. Analiza już istniejących hoteli dla owadów pozwoliła na podsumowanie wiedzy i spostrzeżeń. Wynikało z niej, że hotele, które powstawały do tej chwili metodą DIY nie spełniają w pełni wytycznych określanych przez entomologów.

 

W efekcie powstał projekt całkiem nowego hotelu przeznaczonego dla pszczoły murarki, pszczół porobnic i innych owadów. Założono, że kolonia nowego hotelu w pierwszym roku powinna mieć ok 300 owadów, które przed kolejną zimą podwoją swoją liczebność.

 

Mimo tradycyjnego kształtu i niemal banalnej formy hotel ma wiele innowacji użytkowych. Przede wszystkim musiał być na tyle prosty, żeby umożliwić produkcję 100 sztuk hoteli. Dlatego jego elementy są powtarzalne. Musiał umożliwić też sprawną logistykę i niekłopotliwy transport na terenie całej Polski. Stąd konstrukcja ma budowę modułową i można ją sztaplować. Stalowy stelaż i nogi zabezpieczają konstrukcję przed wilgocią i przedostawaniem się do środka gryzoni. Siatka ochronna jest oddalona od materiału gniazdowego o 10 - 15 cm i nie dopuszcza w ten sposób do wyjadania owadów przez ptaki. Kolejnym elementem jest specjalna – mocowana na stałe – szuflada dostępna tylko dla osoby obsługującej hotel. Raz na 2-3 lata należy wymienić materiał gniazdowy. Stary wsad (trzcina, drewno i glina) trafia do szuflady, w którym zimują owady. Po zapełnieniu szuflady udrażnia się mały otwór, którym wiosną wylecą owady, natomiast nie będą osiedlać się w niej nowe. Forma obudowy umożliwia odpowiednie ustawienie w stosunku do kierunków geograficznych. Daszek z blachy o jaskrawym kolorze zwraca uwagę i wyróżnia się w przestrzeni, nie ma jednak związku z owadami. Jest za to jednym z elementów edukacyjnych (obok tabliczki z informacją o roli pomocy dzikim owadom zapylającym).

 

Na świecie zmniejsza się liczba pszczół miodnych i dziko żyjących owadów zapylających. Powodami wymierania pszczół są m.in. zmniejszające się przestrzenie życiowe, monokultura rolnicza (duża ilość pokarmu tylko w jednym miejscu i krótkim czasie), chemizacja rolnictwa, zmiany klimatu, pasożyty i choroby. Intensywna produkcja rolna niszczy naturalne i półnaturalne siedliska owadów. Podobnie jak „higieniczny” sposób opieki na zielenią w ogrodach i parkach.

 

Owady zapylające zapewniają nie tylko owocowanie drzew, owoców i roślin ważnych dla człowieka, ale także tych, którymi żywią się ptaki i zwierzęta. W Polsce żyje 470 gatunków owadów należących do rodziny pszczołowatych, z czego większość to pszczoły samotnice: żyjące w pustych łodygach roślin murarki, kopiące podziemne gniazda lepiarki, a także porobnice, które budują gniazda w glinie.

 

Zmiany cywilizacyjne doprowadzają do tego, że jest coraz mniej miejsc gdzie pszczoły niehodowlane mogą zamieszkać. Stąd potrzeba budowania specjalnych siedlisk w śródmiejskich okolicach.


Komentarze