Architektura ekologiczna – architekturą przyszłości?

18 listopada 2019
...

Czy architekt może zrobić coś dla dobra planety?

Czy w swojej pracy architekt powinien uwzględniać ochronę przyrody? Czym jest architektura ekologiczna? Czy to tylko moda czy raczej potrzeba czasów? A może przymus w sytuacji katastroficznego stanu środowiska naturalnego?

Ekologia w architekturze to pewien znak czasów – nowy sposób myślenia o projektowaniu i budowaniu, w dużej mierze wymuszony przez zachodzące zmiany klimatyczne i stan środowiska naturalnego. 

Budowanie samo w sobie nie jest ekologiczne, ponieważ oznacza przekształcanie obszarów naturalnych, ingerencję w przyrodę. Nie tylko przez zawłaszczanie przestrzeni, ale także przez konieczność pozyskiwania i wytwarzania materiałów budowlanych. Dlatego architektura ekologiczna skupia się przede wszystkim na tym, aby nowe projekty i realizacje wiązały się z jak najmniejszym obciążeniem dla środowiska a także były dla nas bezpieczne i nie wpływały negatywnie na nasze zdrowie” 

Czym zatem jest ekologia w architekturze w praktyce? Na czym opierają się projekty realizowane zgodnie z tą ideą? Oto kilka podstawowych wyznaczników:

  • Minimalizm. Rozumiany jako rozsądne podejście do zagospodarowywania przestrzeni, z jak najmniejszą ekspansją na tereny otwarte, naturalne czy leśne. Z naciskiem na wykorzystywanie tych obszarów, które są już w posiadaniu człowieka. A więc na przykład: przebudowę opuszczonych terenów pofabrycznych, remonty i dostosowywanie starych budynków do nowych wymagań, a nie tylko i zawsze stawianie nowych.

Inny wariant minimalizmu – to rozsądne aranżowanie wnętrz, opierające się przede wszystkim na tworzeniu przemyślanej przestrzeni w domu, wyposażonej w niezbędne przedmioty – funkcjonalne, energooszczędne, z naturalnych materiałów. To również ograniczanie kupowania nowych produktów. Wykorzystywanie tego, co już mamy na nowe sposoby – przez renowację lub zmianę zastosowania.

  • Materiały. Zalecane jest wykorzystywanie materiałów naturalnych, takich jak: drewno, kamień, glina oraz materiałów, które można poddawać recyklingowi, takich jak: szkło, papier czy metal. Produkty z naturalnych surowców najmniej szkodzą środowisku i – co najważniejsze – nie szkodzą nam, ponieważ nie wydzielają toksycznych substancji. Przykładowo drewnopochodne płyty wiórowe LivingBoard Pfleiderera są wytwarzane z naturalnego drewna (w tym z produktów ubocznych z tartaku: płyt, ścinek, obrzeży itp.) przy użyciu środka wiążącego w 100% wolnego od formaldehydu. Dzięki temu są bezpieczne. Nie szkodzą naszemu zdrowiu. Chronią klimat i środowisko przez tzw. dodatni bilans CO₂. (Do produkcji płyt potrzeba mniej energii niż do wytworzenia mineralnych produktów budowlanych. Ponadto w płytach przechowywany jest CO₂, zgromadzony wcześniej w drzewach.) 

 

 

Istotne jest też, aby surowce naturalne pochodziły z legalnych lub certyfikowanych źródeł.

W przypadku drewna – także tego, które Pfleiderer używa do produkcji płyty LivingBoard – ważne jest, aby pochodziło ono z lasu, zarządzanego w odpowiedzialny i zrównoważony sposób (certyfikat PEFC™), z zachowaniem jego żywotności i różnorodności biologicznej (certyfikat FSC®).

  • Energia. Rozumiana nie tylko jako bilans zużycia energii, potrzebnej do bieżącego funkcjonowania budynku, ale raczej jako całościowy koszt – wynikający z jego wybudowania i działania. Czyli wyjście poza prostą kalkulację – ile baterii słonecznych potrzebnych będzie do zaspokojenia energetycznego zapotrzebowania budynku. A uwzględnienie jeszcze nakładów energii, które konieczne są do wytworzenia tych baterii i potrzebne będą do ich utylizacji. Stąd coraz popularniejsze jest szukanie naturalnych rozwiązań, sprzyjających oszczędzaniu energii, takich jak: kształt budynku, konstrukcja ścian, ustawienie budynku względem stron świata, wykorzystanie materiałów, które od lat stosowane są lokalnie i sprawdzają się w danym klimacie.

Idea tworzenia budynków zintegrowanych z przyrodą, energooszczędnych i zdrowych jest zatem nie tylko architekturą ekologiczną, jest też w pewny sensie architekturą przyszłości. 

 

Komentarze